This is Heading 2
Type your Heading 2 Text here.
This is Heading 3
Type your Heading 3 Text here.
This is Heading 4
Type your Heading 4 Text here
To pytanie bardzo często słyszę od swoich klientów i wcale nie jest proste pytanie. Ja mam swój ulubiony żeń szeń i o tym też wam opowiem. W ofercie dostępnej na rynku jest coraz szerszy wybór np. tabletki,soki, napoje, nalewki, korzeń i różne inne formy. Eleuthero ginseng jest to zioło którego właściwości wykorzystywane są już od 4000 lat w medycynie dalekiego wschodu. Jest uznawany za panaceum przy wielu schorzeniach i nie chcę tu pisać że na wszystko ….. Każdy z nas znajdzie w nim coś dla siebie, ale trzeba pamiętać że są również przeciwwskazania do stosowania go tj. ciąża i karmienie piersią (nie został przebadany wpływ związków czynnych na dziecko); choroby serca i nadciśnienie (tylko po konsultacji z lekarzem); hemofilia; hipoglikemia (ponieważ obniża cukier).
Ale od początku, żeń szeń
zawdzięcza swoje właściwości związkom czynnym których ma nie
mało bo ok 200. A ciekawostką jest że nie występują one nigdzie
indziej w przyrodzie. Ginsenozydy to najważniejsza substancja czynna
która (tak po naszemu) natlenia krew a w następnej kolejności
narządy co powoduje wzrost energii oraz zwiększoną wydolność
organizmu na wysiłek zarówno fizyczny i umysłowy. Czyli dodaje
energii, skraca czas reakcji,poprawia umiejętność koncentracji i
zapamiętywania, działanie układu immunologicznego, zwiększa
odporność na stres, obniża poziom cukru we krwi, podnosi poziom
libido.
Przeglądając i porównując
zawartości (ja to nazywam cukru w cukrze) mg w poszczególnych
produktach natknęłam się na żeń szeń firmy Meridian i właśnie
on zwrócił moją uwagę.
Białe opakowanie Eleutrhero Gingseng
Royal Jelly. W opakowaniu jest 10 ampułek po 10ml, każda ampułka
zawiera 7000mg eleuthero ginseng, 200mg mleczka pszczelego oraz 200mg
miodu. Jest to nie przypadkowe,bardzo fajne połączenie. Ponieważ
samo mleczko pszczele silnie wspomaga regenerację organizmu, działa
na przysadkę mózgową i równoważy system nerwowy, łagodzi stany
depresyjne i poprawia ogólną kondycję organizmu. Ale o mleczku
napiszę innym razem. Zawartość jest słodka (nawet może zbyt
słodka), więc przyjemnie się go pije, nie wymaga parzenia,
popijania więc jest bardzo praktyczny nawet w podróży. Fiolkę
przekłuwamy załączoną słomką i ot cały zabieg.
Jest to
najfajniejsza forma energetyka (i nie tylko) z jaką się do tej pory spotkałam.
W kapsułkach bądź tabletkach jest zazwyczaj znacznie mniejsze
stężenie żeń szenia, można również parzyć korzeń, ale jest
to dużo bardziej czasochłonne i niezbyt smaczne, chociaż piłam
mniej smaczne zioła. Wtedy oczekiwany efekt zaczyna być widoczny po
już kilku dniach.
Sama stosuję go najczęściej wtedy gdy nie
mam kiedy naładować akumulatorów i zmęczenie daje o sobie znać
oraz przed ważnymi szkoleniami, kiedy muszę zapamiętać dużo
ważnych informacji. Cudownie stawia mnie na nogi. Bardzo pomógł mi
również kiedy zaczynałam ćwiczyć, ponieważ obniża poziom kwasu
mlekowego, który sprzyja bólom mięśniowym, dlatego również
bardzo fajny jest dla sportowców, nawet takich początkujących jak
ja. Generalnie jest to produkt który warto spróbować.
